Nagle zobaczyłam kobietę w czarnych okularach przeciwsłonecznych. Byłam zaskoczona, że nosi je w środku budynku. Ciocia powiedziała, że to ! Zdałam sobie sprawę, że ma rację. Poprosiłam ją o autograf. Zgodziłą się i napisała swoje imię w moim kalendarzu. Byłam bardzo szczęśliwa i wróciłam do domu z uśmiechem na twarzy.
Tłumaczenia w kontekście hasła "cały wywiad" z polskiego na angielski od Reverso Context: Na pierwszej stronie, a w środku cały wywiad. Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate
Sara James świetnie poradziła sobie na Eurowizji Junior i zajęła dla Polski drugie miejsce. W Paryżu 13-latka udzieliła wielu wywiadów po angielsku. Jak się
Także wywiad lekarski, z chorym o przebytych chorobach. Sennik wywiad udzielać wywiadu - masz poczucie, że jesteś oceniany przez dużą grupę ludzi, zależy ci przy tym, aby „dobrze wypaść”, by zaprezentować swoją osobę, a może po prostu jesteś sławny
Jak zrobić wywiad po angielsku? 2009-03-03 19:34:34; Napisz wywiad po angielsku z policjantem . 2011-10-03 21:37:04; Jak się zapytać o wywiad po angielsku? 2012-12-11 20:00:58; Wywiad po angielsku 2010-12-10 19:59:56; Wywiad po angielsku pomożecie ? 2010-04-14 16:30:48; Ułóż wywiad po angielsku ze znaną osobą 2014-03-09 17:39:04
Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Rafał Brzozowski udzielił wywiadu jednej z prowadzących tegorocznej Eurowizji - Nikkie de Jager. Gwiazda YouTube'a, znana jako NikkieTutorials, na początku 2020 roku wyznała, że jest osobą transpłciową. Internauci krytycznie odnoszą się do jej rozmowy z gwiazdorem TVP. Rafał Brzozowski już wkrótce weźmie udział w półfinale do konkursu Eurowizja 2021. Przed występem polskiego muzyka czekało kilka prób i wywiadów. Ostatnio gwiazdor Telewizji Polskiej opublikował na Instagramie fragment rozmowy z Nikkie de Jager, która zdobyła popularność na YouTube, prowadząc kanał o makijażu NikkieTutorials. Youtuberka jest jedną z prowadzących tegorocznej wszyscy jednak zareagowali pozytywnie na rozmowę prezenterki i Rafała Brzozowskiego. Wszystko dlatego, że w ubiegłym roku podczas transmisji koncertu "Eurowizja: Światło dla Europy" w Telewizji Polskiej "wycięto" fragment, w którym pojawiała się holenderska celebrytka. W trakcie 10-minutowego wystąpienia youtuberki TVP puściła reklamy. Wiele osób powiązało to z faktem, że Nikkie na początku 2020 roku przyznała, że jest osobą także: Eurowizja 2021: Rafał Brzozowski i ekipa Polski mają koronawirusa? Są wyniki wszystkich testówEurowizja 2021: Rafał Brzozowski udzielił wywiadu transpłciowej prezenterceNikkie de Jager podczas rozmowy zdradziła, że jest pierwszą transpłciową gospodynią Eurowizji w historii i poprosiła Rafała Brzozowskiego o rady, jakie może jej dać jako doświadczony prezenter Musisz poczuć tę energię. Mówisz do ludzi i każdy chce być tobą - powiedział z uśmiechem między Nikkie a Rafałem Brzozowskim nie widać żadnego napięcia, część internautów zarzuciła hipokryzję wokaliście. Komentujący zwrócili uwagę na brak tolerancji dla osób LGBT w stacji, dla której pracuje. Internauci dodawali krytyczne komentarze zarówno po polsku, jak i po Rok temu TVP wycinało @nikkietutorials podczas koncertu "Eurovision: Europe Shine A Light", a w tym roku pupil transfobicznego i homofobicznego prezesa TVP daje jej wskazówki... wstyd Lepiej powiedz @nikkietutorials, co mówi Twój szef - główna telewizja w Polsce - o LGBT. Dla pracodawcy Rafała nie jesteśmy ludźmi. Jesteśmy ideologią. Wstyd - czytamy pod wpisem na Brzozowski postanowił krótko odnieść się do negatywnych komentarzy:- Rozmowa z Nikkie odbyła się w mega miłej atmosferze i nie doszukiwałbym się tutaj jakiejś złej energii - podsumował.
Razorlight? Oni naprawdę sporo w muzyce namieszali… W samej Wielkiej Brytanii sprzedali prawie pięć milionów egzemplarzy swoich płyt, za pierwsze dwie zdobywając poczwórną platynę. Muzycy nigdy nie ukrywali, że stawiają przede wszystkim na dobre piosenki – większość wyśmienicie łączy w sobie energetyczny rock’n’roll z niemal popowymi melodiami, które już po pierwszym przesłuchaniu na długo zostają w głowie. Ogromną popularnością cieszyły się zwłaszcza „Golden Touch”, „Somewhere Else”, „In The Morning" i „America”.Razorlight, który powstał w 2002 roku z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Johnny'ego Borrella, dwukrotnie gościł w Polsce, grając świetnie przyjęte koncerty w 2009 roku w Warszawie i dwa lata później w Bydgoszczy. Tym razem będzie gwiazdą imprezy Wianki nad Wisłą 2014, które odbędą się 21 czerwca na warszawskim Podzamczu. Koncert poprzedzony będzie występami zespołów Hey, Dżem oraz Łąki Łan. Warto podkreślić, że polscy fani będą mogli zobaczyć i usłyszeć nowy skład zespołu - jedynym jego oryginalnym członkiem jest Borrell. I to właśnie z nim umówiliśmy się na telefoniczny wywiad. Paweł Piotrowicz: Razorlight zaliczany jest do czołowych zespołów tak zwanego indie rocka. Lubisz to określenie?JOHNNY BORREL: Nie wiem, nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Jesteśmy zespołem rockowym, choć szliśmy również w naszej muzyce w stronę popu. Po porostu staramy się tworzyć dobre piosenki, tak jak to robili kiedyś Beatlesi. Nie przymierzając oczywiście [śmiech]. Od szyldów i określeń są dziennikarze. Zachowałeś jakieś wspomnienia z polskich koncertów?Same dobre. O ile pamiętam, zawsze byliśmy u was fantastycznie przyjmowani. Ludzie wykazywali wielki entuzjazm i doskonale bawili się na naszych koncertach. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie, choć przyjeżdżam do Warszawy z praktycznie nowym składem. Czego możemy spodziewać się po koncercie na imprezie Wianki nad Wisłą 2014?Tego, co w Razorlight najlepsze. Naturalnie wrócimy do naszych starych utworów, zwłaszcza z pierwszych dwóch płyt, będą też niespodzianki. Ja naprawdę kocham koncerty, małe i duże, ostatnio bardziej niż kiedykolwiek. Jestem głodny grania. Lubię włączać do niego element improwizacji, bez której byłoby na scenie nudno. To będzie najlepszy Razorlight w o nowym składzie - w zespole nie ma już muzyków, którzy grali z tobą przez lata: Björna Agrena i Carla Dalemo. Co się stało?Po prostu się rozstaliśmy, z różnych powodów, tak jak to bywa w małżeństwie. Media sporo o tym pisały, a nawet uśmiercały zespół, ale nic z tego nie było prawdą. Razorlight nigdy nie przestało grać, miało po prostu roczną przerwę. Mówisz o roku przerwy, ale od wydania ostatniej jak dotąd płyty „Slipway Fires” mija właśnie sześć lat. Skąd tak długa przerwa?Kilka lat temu zaczęliśmy pracę nad nowym krążkiem, ale z jakiegoś powodu pomysły, które się wtedy pojawiały, nie były dobre. Byłem wtedy bardzo sfrustrowany zachowaniem wytwórni płytowej, a właściwie całym rynkiem muzycznym. Wszystko niestety sprowadza się do pieniędzy, coraz mniej się liczą sztuka, artyzm, emocje, prawda. Dalej krytycznie na to patrzę. Zamiast nowego albumu Razorlight, postanowiłem się zresetować i bez obciążeń czy oczekiwań wydać płytę solową, „Borrell 1”.Jest szansa na nową płytę zespołu?Oczywiście, ale najpierw chcemy pograć w lecie na festiwalach. Chemia między nami jest niesamowita, a głowa pęka mi od pomysłów. Mam wrażenie, że to dla nas początek zupełnie nowego rozdziału. Problemem są wytwórnie płytowe. W dalszym ciągu postrzegają Razorlight głownie jako maszynkę do robienia pieniędzy, a ja żadną maszynką nigdy nie byłem i nie będę. Masz przecież własną wytwórnię, ale to mała niezależna firma. Jesteśmy na nią zbyt wielcy [śmiech]. A wydawać płytę gdzieś, gdzie będę zmuszony iść na różne szkodzące muzyczne kompromisy i użerać się z ludźmi, których w ogóle to, co tworzymy, nie obchodzi, nie zamierzam. Nie zostałem muzykiem po to, by zdobyć sławę i pieniądze, lecz z potrzeby serca. Najgorsza w tym wszystkim jest sytuacja, gdy udaje ci się nagrać wielki przebój, a takim niewątpliwie była dla nas „America”, a potem wszyscy oczekują, że będziesz tworzył jego kopie. Próbowałem to robić i nie czułem się z tym dobrze. Dla mnie, jako muzyka, o wiele ciekawsze od powiększania czyjegoś portfela jest podejmowanie jest dla ciebie muzyka?Wspaniałym językiem, starszym niż słowa, który jednoczy ludzi, dotyka ich wnętrza w sposób dla innych form sztuki nieosiągalny. Niestety, w ostatnich dwóch dekadach wszytko to zeszło na drugi plan. Nie widzę dziś żadnego, absolutnie żadnego młodego zespołu, o którym za dwadzieścia pięć lat ktoś powie „oni byli wielcy” albo „oni są wielcy”. Prawie wszystko, co dziś powstaje, jest sztuczne, nieprawdziwe, nastawione na zysk. Dla mnie muzyka i show-biznes to dwie zupełnie odrębne materie, niemające ze sobą nic wspólnego. Dziesięć lat temu, po wydaniu debiutanckiej płyty „Up All Night”, a następnie drugiego albumu „Razorlight” stałeś się wielką gwiazdą. O tobie i zespole pisały największe media, sam trafiałeś nawet okładkę „Vogue’a”, związałeś się też z aktorką Kirsten Dunst. W ostatnich latach zupełnie się wyciszyłeś. Dlaczego?Nie interesuje mnie bycie celebrytą, uśmiechanie się do fotoreporterów i udzielanie wywiadów o tym, co jem na śniadanie. Sława jest jak narkotyk, na szczęście bardzo szybko udało mi się odbyć udany odwyk. Pojechałem na moim motocyklu na kilka miesięcy na piękną szkocką wyspę, na której mogłem się od wszystkiego odciąć, bez telefonu i Internetu.. Czytałem książki, spacerowałem po lesie, pisałem, a nawet udzieliłem kilku lekcji gry na gitarze w miejscowej szkole. To mi pomogło. Dziś nie zobaczysz mnie na żadnym lubisz Internetu? Nie, że nie lubię – nie znoszę. Nie używam Facebooka, nigdy nie zrobiłem sobie selfie i nie wrzuciłem jej na stronę, bo kompletnie nie rozumiem, czemu miałoby to służyć. Pokazaniu, jaki jestem fajny? Daj spokój… Muzyki też nie słucham z mp3, a wyłącznie z płyt. Cyfra brzmi okropnie. Czekam na czasy, gdy w muzyce znowu zdarzy się coś magicznego...Z trzech płyt Razorlight którą cenisz najbardziej?Pierwszą, „Up All Night”. To był praktycznie mój solowy album. Na drugiej mocniej poszliśmy w stronę popu, choć to właśnie ona osiągnęła największy sukces. To był dla nas dobry czas. Trzecia była mniej udaną próbą powtórzenia tej kiedyś: „Dylan robi frytki. Ja piję szampana”. Mógłbyś wytłumaczyć, o co chodziło?Nie mam pojęcia [śmiech]. Głupstwo bez znaczenia, wypowiedziane dla żartu na jakiejś konferencji prasowej. Dziwi mnie, że po dziesięciu latach nadal wzbudza to takie emocje. A pamiętasz swój najgorszy koncert?Jak dziś. To było w 2002 roku. Graliśmy jako support przed zespołem coverującym piosenki Kylie Minogue. Był naprawdę okropny, ale my zabrzmieliśmy jeszcze gorzej. Nauczyło mnie to dwóch rzeczy – nigdy nie pić przed koncertem ani nie wychodzić na niego w sytuacji, gdy mam gitarę nastrojoną do nuty E, a basista do D…Rozmawiał: Paweł Piotrowicz
Jak Rafał Brzozowski mówi po angielsku? Reprezentant Polski udzielił wywiadów wideo zagranicznym redakcjom przed Eurowizją 2021. Czy mówi równie płynnie, co Edyta Górniak? 2021 zbliża się wielkimi krokami. Już w czwartek 20 maja Rafał Brzozowski wystąpi w półfinale, w którym zawalczy o awans do najważniejszego etapu konkursu. Żeby przejść do wielkiego finału, musi pokonać co najmniej siedmiu rywali. Bukmacherzy obecnie stawiają Polskę na 11. miejscu w grupie, czyli pierwszym niepremiowanym dowiemy się, jak na eurowizyjnej scenie zaprezentuje się Rafał i czy jego przebój The ride zyska wystarczającą ilość punktów od widzów i jurorów w części eliminacyjnej, możemy przekonać się, jak nasz reprezentant radzi sobie z językiem to nie tylko show, jakie emitują telewizje z ponad 40 państw na świecie, ale także cała machina promocyjna, która rusza wraz z dniem wyboru poszczególnych utworów. Rafał Brzozowski od 12 marca aktywnie zachęca słuchaczy spoza kraju, by zapoznali się z jego propozycją. Osłuchana piosenka ma szansę szybciej wpaść w ucho i dostać SMS-a w półfinale i – miejmy nadzieję – Rafał Brzozowski mówi po angielsku? Wywiady z zagranicznymi dziennikarzamiRafał ma za sobą pierwsze wywiady z zagranicznymi redakcjami. Nasz reprezentant porozmawiał z dziennikarzami z Norwegii, Turcji, Portugalii i Wielkiej Brytanii. Podczas łączeń za pośrednictwem komunikatorów wideo chętnie żartował (np. ze swojego wieku) i opowiadał o przygotowaniach do swojego ujął widzów z zagranicy łatwością, z jaką mówi w języku angielskim. Bez problemu odpowiadał na pytania. Nawiązał do swojej sportowej przeszłości – zdradził, że wychowywał się w otoczeniu olimpijczyków, do których zwracał się per „wujek”, ulubionych piosenek z Eurowizji i konkursu Eurowizji Junior 2020, który poprowadził wraz z Idą Nowakowską i Małgorzatą szczególnie z Polski, są pod wrażeniem umiejętności językowych Rafała. Wielu chwali go za łatwość komunikacji z zagraniczną widownią. Nie zabrakło porównań do Edyty Górniak, która jest największą rodzimą legendą na Eurowizji. Diwa z niesamowitą lekkością mówi po angielsku, który szlifowała przez lata w Londynie, a potem w Los Angeles. Jeszcze kilka rozmów i Rafał będzie mógł pochwalić się równie imponującym jak mu poszło:Edyta Górniak udzielająca wywiadu po angielsku:Rafał Brzozowski rozprawił się z hejterami Rafał Brzozowski rozprawił się z hejterami Eurowizja 2021. Rafał Brzozowski w Pytaniu na śniadaniePaulina PucułaOd zawsze zakochana w show-biznesie. Uwielbiam podglądać życie gwiazd w sieci i znajomych na Instagramie. Nie wyobrażam sobie dnia bez mocnej kawy i dużej dawki dobrych plotek. Do dzisiaj bez problemu potrafię wymienić nazwiska wszystkich par z "Tańca z gwiazdami".
Justyna Steczkowska to niewątpliwie jedna z bardziej uznanych polskich wokalistek. W związku z tym, że gwiazda raczy słuchaczy swoim wokalem już od 25 lat, świętowała ostatnio hucznie jubileusz część artykułu pod materiałem wideoZobacz także: Wywiad Fabijańskiego: kulisy, konsekwencje i oświadczeniaArtystka stale działa muzycznie. Kilka tygodni temu zaprezentowała fanom nowy utwór " wraz z teledyskiem, a w miniony weekend jako gość specjalny wystąpiła podczas gali Mister Supranational 2022. W trakcie imprezy transmitowanej przez Polsat piosenkarka wykonała hit Tiny Turner z filmu o przygodach Jamesa Bonda z 1995 roku - "Golden Eye".We wtorek Justyna postanowiła podzielić się z instagramową publicznością nagraniem z ostatniego Wam się podoba takie wykonanie "Golden Eye"? - dopytuje i apeluje pod wideo: Tylko błagam, nie piszcie, że nie jestem tak dobra jak Tina, bo to jest większość komentarzy była pozytywna, a obserwatorzy, stosując się do zaleceń idolki, nie porównywali jej do amerykańskiej gwiazdy. Cudnie było!;Mnie się bardzo podoba. Stworzyła pani swoją interpretację i brzmi inaczej. Bardzo ciekawie;Wow, jak dla mnie wyszło świetnie! - zachwycają się fani. Pod filmem pojawiło się jednak i kilka bardziej krytycznych strasznie. To nie twój repertuar. (...);Uwielbiam panią, ale niestety tym razem to nie to. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że nie jestem w stanie przesłuchać pani wykonania do końca... Aż boli, gdy się tego słucha. Proszę zostać przy polskim repertuarze;Niestety, nie za każdym razem pani Justyna musi być perfekcyjna. Tym razem porwała się na kawałek za mocny do jej skali wokalnej - czytamy. O mało przychylny komentarz pokusił się też dziennikarz Adrian Nychnerewicz, który wytknął Justynie zły to jest, że ponoć słuch taki absolutny, a angielski taki koszmarny - obronie artystki błyskawicznie stanęli jej wielbiciele. Nie trzeba mówić wybitnie po angielsku, żeby wybitnie umieć śpiewać - zauważyła jedna z internautek. Nie przesadzałbym z tym wybitnie - odpisał jej doczekał się odpowiedzi także od samej Steczkowskej. Ach, to ty Adrianku! Kiedy otworzysz na mnie swoje serce i przestaniesz mnie hejtować? Zaoszczędziłbyś trochę czasu dla siebie i obojgu byłoby nam milej - zaczęła sympatycznie, następnie tłumacząc:Co do angielskiego, to jestem Polką, więc nic dziwnego, że mam wschodni akcent. W dalszej części komentarza piosenkarka postanowiła porównać się do zagranicznych gwiazd:Penelope Cruz mówi po angielsku z mocnym hiszpańskim akcentem i jest światowej sławy aktorką. Piękną, wybitnie utalentowaną i docenioną przez świat filmu i fanów. Nikomu jej akcent nie przeszkadza. Podobnie z akcentem jest u Bjork, Moniki Bellucci i innych artystów. Sztuka to emocje i uczucia, a nie idealny język - skwitowała. Ma rację?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze ma racje, mnie tez wkurza jak większość krytykuje akcent. Dużo zagranicznych gwiazd mówi po angielsku z nalotem swojego języka ojczystego. Polacy to zawsze musza krytykować! Nie jesteśmy brytyjską kolonią, żeby mówić po angielsku z perfekcyjnym akcentem. Ważne, by móc się efektywnie porozumieć z obcokrajowcami. Co więcej, język angielski przestał być już własnością Brytyjczyków - oni również powinni dbać o to, aby inni ich rozumieli i wypowiadać się w przystępny sposób. Inaczej w pewnych sytuacjach mogą stracić szansę na lukratywne porozumienie z np. zamożnym Chińczykiem, który kaleczy ich język egzotycznym Polacy krytykuja to w jaki sposob ltos po angielsku mowi. Wszystkie inne marodowosci gratuluja sobie, jesli kilka slow potrafia w innym jezyku powiedziecNie lubię jej piosenek, za dużo wycia .no w końcu nie jest tłumaczem czy nauczycielem angielskiego, zjedzcie snickersaNajnowsze komentarze (358)Cudnie mu odpowiedziała 😍😅A mi się podobało, ludzie dajcie spokój już z tymi wiecznymi ocenami, bądźmy dobrzy dla siebie bo nasz świat i tak czeka zagłada!!! Zauważmy coś innego poza ciągłym umacnianiem swojej niskiej samooceny najdrobniejszymi błędami innych! Kto krytykuje niech sam wyjdzie nawet na środek trawnika przed blokiem i zaśpiewa lepiej, tacy z wszystkich znawcy... Proszę, trochę dobroci dla siebie nawzajem 😞Jusia, oprócz prezentowania figury w stylówkach zbyt młodzieżowych , nie robi nic .Te jej utworki , naśladownictwo , zenujące . Akcent to jej najmniejszy problem, bardziej drażniąca jest jej dziwna maniera buduarowej piosenkarki. Niestety mam okazję dość często ją spotykać niedaleko jej miejsca zamieszkania i na co dzień też ma taki styl. Robi zakupy w warzywniaku w falbaniastej sukience, a awokadio wybiera w ciemnych okularach:)Niestety Adrian ma rację, akcent akcentem i potrafi brzmieć słodko jeśli jest w nim lekkość. Utwór bardziej zagrany niż wyspiewany. Natomiast sama Justyna jest fajną wrażliwą artystką. "Upiór w operze" wykonany z Januszem Radkiem to sztos. PozdrawiamNie umie śpiewać. Tyle w tej kwestiiJaki słuch absolutny? Ledwie relatywny, a i to niedokształcony. Słychać to choćby po tym, jak potrafi zdetonować, albo śpiewa o 1/8 tonu za ma rację, to słabe wykonanie, brzmi wręcz amatorsko....I po co to było.....???Jak zwykle śpiewa cudzesy . No tak ...O tej pani można mówić wszystko, ale nikt nie umniejszy jej tego, że w wieku 50 lat wygląda na 15 lat młodszą siostrę Penelope Cruz, czy Moniki Belucci. I nie musi podobać się jej barwa głosu i repertuar, ale wokalnie jest petardą. Interpretacje to odrębna kwestia. Pani Justyno, jeśli Pani to czyta, to pełen szacunek, pomimo tego, że fanką nie jestem. Nie mam zupełnie słuchu muzycznego ale cóż jest nie tak z tym wykonaniem, brak mu dramatyzmu, to nie ta skala porównawcza, tak jak nie da się porównać Mozartem z Chopinem Hmmm...nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale w śpiewie akcentu nie ma,tylko w mowie,😅Wysoko się ceni i mocno porównuje. A tak naprawdę jest kiepska. I tyle.
Patrycja z "M jak miłość" oszałamia ciałem na Instagramiei! Tak Alżbeta Lenska wygrzewa się w raju - zobacz w GALERII ZDJĘĆ! Alżbeta Lenska w "M jak miłość" pojawiła się jako szczęśliwa, piękna żona ordynatora Argasińskiego. Szybko wyszło na jaw, że uśmiech pani ordynatorowej to robienie "dobrej miny do złej gry", a tak naprawdę jest ona samotna i niekochana. Radę na to natychmiast znalazł Łukasz, który dosłownie oszalał na punkcie starszej od siebie Patrycji i wyrwał ją z domu okrutnego męża. Ten romans zakończył się ciążą i na świat przyszedł Jaś, którego zakochani wychowują w Grabinie. jednak Argasiński nie powiedział jeszcze ostatniego słowa... Rajska plaża w nagrodę za morze łez w "M jak miłość" Patrycja z "M jak miłość" aktualnie nie nagrywa scen do nowego sezonu, bo niedawno padł ostatni klaps na planie i gwiazdy wyjechały na zasłużony urlop. Trzeba przyznać, że Lenska odpoczywa w bajecznych warunkach, które zapewne wynagrodzą jej wiadra łez, które musiała wylać jej bohaterka u boku Argasińskiego. Jak wygląda ukochana Łukasza na wakacjach - zobacz w GALERII ZDJĘĆ! Zobacz też: M jak miłość. Adriana Kalska zaręczyła się?! Na palcu już błyszczy pierścionek zaręczynowy z brylantem! Aktorka rozwiewa wątpliwości - Good Morning from Paradise Beach with positive energy 😆💦🌴 - napisała gwiazda "M jak miłość" na swoim profilu na Instagramie po angielsku. W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że Lenska pozdrawia fanów z rajskiej wyspy i przesyła pozytywną energię. "Masz świetną figurę"! Na reakcję fanów Patrycji z "M jak miłość" nie trzeba było długo czekać. Nie tylko panowie dali wyraz tego, jak zachwyca ich uroda gwiazdy. - 😊😊😇😇🌊🌊🌊☀️☀️☀️⛱️⛱️⛱️😀😀😀👌👌👌 - Śliczna ❤️❤️❤️ - Cudownie 👍❤️ - ❤️🔥🔥❤️🔥❤️🔥 - Świetną masz figurę ❤️ Nie przegap: Franka z M jak miłość błaga o litość? Dominika Kachlik walczy o nową rolę. Co się stanie z żoną Pawła? – ZDJĘCIA M jak miłość. 20-letnia Ala wychodzi za mąż?! Gwiazda serialu pozuje w sukni ślubnej
wywiad po angielsku z gwiazdą